Czarnogóra ekspresowo
Dziś ruszamy w naszą podróż po Czarnogórze, do przejechania mamy niewiele ponad 100km. Na pierwszy ogień idzie Park Narodowy Lovćen i wizyta w mauzoleum Piotra II Petrovića Njegoša. Następnie malownicza trasa widokowa przez góry i zjazd do miejscowości Kotor. Wieczorem w okolicach Perastu tracimy nasz aparat fotograficzny, który został na murku przy drodze, a nocleg ma miejsce na campingu przy miasteczku Herceg Novi.

Nocleg tuż przy rzece Crnojevica z pięknym widokiem na kamienny most

Nasze miejsce z kawałkiem cienia pod drzewkiem

Obecnie w Rijeka Crnojevica mieszka około 300 osób i jest to miejscowość rybacka

O poranku zobaczyliśmy jelenia, który przepłynął rzekę i pobiegł dalej na drugim brzegu

Pora na śniadanko

Kawałek dalej przy rzece mieścił się bar człowieka, który w nocy doprowadził nas do pola namiotowego i zapraszał na rano na kawę

Auta przeparkowaliśmy tylko o kilka metrów, mężczyzna od razu nas rozpoznał i podarował naklejki Czarnogóry na auta

Z tarasu kawiarni mieliśmy piękny widok na zabytkowy most

Po wypiciu kawy ruszamy w drogę

Do miejscowości Cetinje mamy jakieś 6km

Od Cetinje ruszamy obrzeżami parku narodowego w kierunku szczytu Jezerski Vrh (1657 m n.p.m.)

Po około 30km na horyzoncie pojawia się najwyższy punkt gór Lovćen - Štirovnik o wysokość 1749 m n.p.m.
Park Narodowy Lovćen utworzono w 1952r. na powierzchni 6400ha i obejmuje masyw górski, który przez wieki stanowił kolebkę czarnogórskiej państwowości. O założeniu parku zadecydowały głównie przyczyny historyczne, ale nie należy zapominać o zaletach przyrodniczych. Występują tu bowiem rzadkie zjawiska krasowe, a także liczne gatunki zwierząt i roślin.

Pod sam Jezerski Vrh można dojechać samochodem, tuż pod szczytem znajduje się restauracja i parking

W czasie podjazdu w wysokiej temperaturze za szybko wyłączam silnik i gotuje nam się woda, ale sytuacja zostaje szybko opanowana
Największą atrakcją parku jest mauzoleum Piotra II Petrovića Njegoša, wielkiego poety i władcy Czarnogóry. Zbudowano je w 1974r. właśnie na szczycie Jezerskiego Vrhu na wysokości 1660m n.p.m.

Z parkingu na szczyt trzeba pokonać 462 stopnie schodów, których część znajduje się w tunelu
Miejsce to ma również ciekawą historię. Około 1845r. Piotr II ufundował tu mała kaplicę, wyrażając życzenie, by po śmierci w niej go pochowano. Jego wola nie została jednak spełniona, bo obawiano się, że w tak odosobnionym miejscu jego grób mógłby zostać zbezczeszczony.
W czasie licznych wojen kaplica, stanowiąca symbol wolności Czarnogóry, była wielokrotnie niszczona, aż została zburzona całkowicie przez austriackie wojsko w 1916r. Ciało zostało przeniesione do Cetinje. W czasach komunistycznych na nowo zaczęto wznosić mauzoleum, do którego po ukończeniu przeniesiono szczątki władcy.

Niekwestionowaną atrakcją tego miejsca są górskie krajobrazy, które możemy podziwiać z tarasu wieńczącego szczyt

Panorama na zachód z widokiem na najwyższy szczyt Štirovnik (wzniesienie z antenami i stacją pogodową)

Masy górski Lovćen, w oddali widać pożary lasów, które nawiedziły ten region w wyniku fali upałów w sierpniu
Rozmiar i specyficzny styl budowli robią na zwiedzających wrażenie. Przy wejściu stoją dwa monumentalne posągi wykonane z czarnego granitu, przedstawiające czarnogórskie kobiety. W środku znajduje się rzeźba ukazująca Piotra II, a całość dopełnia złote sklepienie.

Wejście na teren mauzoleum jest płatne w wysokości 2EUR

Zdjęcie pamiątkowe z tradycyjnie ubraną Czarnogórzanką
Z pod wioski Ivanowa Korita ruszamy do wioski Njegusi, a następnie kierujemy się już malowniczą trasą prowadzącą w dół, w kierunku portowego miasta Kotor.

Trasa znowu biegnie po obrzeżach Parku Narodowego, a po drodze zatrzymujemy się na małym straganie z miodami

Bliskie spotkanie dużego stopnia

Mijanka na milimetry z naszą kolumną czterech aut

Niedaleko wioski Zanjev Do znajduje się malowniczy punkt widokowy na Zatokę Kotorską

W dole pomiędzy górami wcina się zatoka i leży miasto Kotor

Z góry widać także pas startowy lotniska przy mieście Tivat, które służy również Kotorowi

Miasto z lotniskiem łączy 2km tunelu wykopanego pod grzbietem Vrmac (768 m n.p.m.)

Z punktu widokowego zaczynamy naszą drogę w dół

Co jakiś czas ukazuje się nam coraz bliżej Zatoka Kotorska

Trasa ta jest jedną z najbardziej malowniczych w Czarnogórze, którą odwiedzają kierowcy z całego świata

Na każdym łuku drogi widoki zapierają dech w piersiach

Niżej daje się również zaobserwować lądujące samoloty

Kotor już prawie u naszych stóp

Droga w dół wiedzie przez kilkadziesiąt serpentyn, gdzie ręce mogą zaboleć o kręcenia kierownicą
Kotor jest jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast w południowo-wschodniej Europie, pełen zabytkowych budowli. Stare miasto otoczone jest średniowiecznymi murami miejskimi, które łączą się z twierdzą św. Jana (Tvrdjava Sv. Ivan) na Samotnym Wzgórzu o wysokości 260 m n.p.m. Długość murów wynosi 4,5 km, wysokość – 20 m, a szerokość 15 m.

Zjeżdżając do miasta mamy piękny widok na wzgórze z murami miejskimi

Kierujemy się do centrum mijając po lewej duży kotorski port

Tuż przy głównej drodze podziwiamy już fortyfikacje od dołu, na górze można dostrzec twierdzę
Pierwsze wzmianki o osadzie w tym miejscu pochodzą z 168r. p.n.e. kiedy to osiedlili się tutaj Rzymianie i było znane pod nazwą Acruvium. We wczesny średniowieczu rozbudowano miasto za czasów Justyniana i nazywano "Cattaro". Przez krótki czas Kotor był samodzielną republiką, następnie dostał się we władanie Wenecji oraz później Austrii.
W roku 1979 część Kotoru została wpisana na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO w wyniku uznaniu wyjątkowej wartości historycznej miasta.

Dość łatwo znaleźć parkingi w centrum
Nasze pierwsze kroki skierowaliśmy na miejską plażę, szybka kąpiel przed zwiedzaniem miasta zyskała wielu zwolenników, a następnie udaliśmy się do jednej z najlepiej zachowanych średniowiecznych starówek w basenie Morza Adriatyckiego.

Brama Morska, czyli wejście od strony portu, w portalu umieszczona jest data oswobodzenia miasta spod okupacji faszystowskiej

Z małą mapką centrum w przewodniku zaczynamy wycieczkę po starym mieście

Charakterystyczną średniowieczną urbanistykę stanowią wąskie, kręte uliczki

Wśród wysokich murów jest przyjemnie i chłodno, mieści się tutaj również wiele hotelików, restauracyjek i instytucji

Nieregularne place skrywają wspaniałe świątynie i ciekawe budynki

Dostrzeżemy budowle w stylach romańskim, gotyckim, renesansowym i barokowym. Na zdjęciu Pałac rodziny Pima z XVIII w.
Kolejnym wartym odszukania miejscem na starówce jest katedra świętego Tripuna (patrona miasta), to jedna z dwóch katedr rzymskokatolickich na terenie Czarnogóry. Budowla powstała w 806r. jako kościół i zbudowana została przez ówczesnego mieszkańca Kotoru Andrija Saracenisa.
W wyniku dwóch trzęsień ziemi w 1667 oraz 1979 roku miejsce to borykało się z ciągłą potrzebą odbudowy i rekonstrukcji, w XVIIw. zabrakło funduszy na całkowite odrestaurowanie świątyni i była zamknięta gdyż groziła zawaleniem. Dopiero po drugim trzęsieniu ziemi katedra odzyskała dawny blask i ukończono drugą wieżę.

Mury skrywają bogate zbiory fresków z XIVw. oraz liczne artefakty m.in. krzyż, którym błogosławiono wojska Jana III Sobieskiego

Większość budynków jest do dzisiaj zamieszkała przez rdzenną ludność Kotoru

W ostatnim czasie Kotor stał się bardzo popularny, bogatych turystów z jachtami przyciąga malownicza zatoką i przy okazji miasto

Rzut oka na mapkę i wracamy pod bramę wejściową, gdzie mieści się najwięcej knajpek

W jednaj z restauracji na starówce zjadamy obiad, dominuje głównie kuchnia włoska

W drodze na parking ostatni rzut oka na średniowieczne mury warowne
Ruszamy w interesującą wycieczkę dookoła Zatoki Kotorskiej, jest to jedno z najbardziej niezwykłych i malowniczych miejsc na wybrzeżu Adriatyckim. Mieszkańcy Czarnogóry określają to miejsce mianem Boka Kotorkska, z lotu ptaka kształt zatoki przypomina bowiem usta, stąd nazwa pochodząca od słowa "bocca" oznaczającego właśnie "usta".

Ze względu na korzystne położenie geograficzne, osadnictwo na tym obszarze ma wyjątkowo długą i bogatą tradycję
Przy miejscowości Perast zatrzymujemy się na punkcie widokowym, naprzeciw miasteczka leżą dwie malownicze wysepki. Pierwsza z nich to porośnięta cyprysami wyspa Sveti Djordje, siedziba opactwa benedyktynów z kościołem św. Jerzego, gdzie grzebano wybitne osobistości miasta.
Druga z wysp Gospa od Skrpjela jest całkowicie pozbawiona drzew, według legendy znaleziono tutaj cudowny obraz Matki Boskiej, co posłużyło za bodziec do budowy kościoła, a nazwa wyspy w dosłownym znaczenia oznacza "Matka Boża ze skały".

To tutaj przy murku odkładamy aparat fotograficzny i zapominamy o nim kiedy wracamy do auta

Kierujemy się do miasta Herceg Novi, które chcemy jeszcze zwiedzić nocą
W Herceg Novi orientujemy się, że aparat został w Peraście, więc wracamy się, aby poszukać go na murku. Jednak już go nie było, a poza sprzętem straciliśmy zdjęcia tylko z dzisiejszego dnia, bo rano karta została zapełniona i zgrana na laptopa. Takie szczęście w nieszczęściu.

Część z nas zostaje w centrum, a my wracamy do Perastu, nocleg ustalamy na campingu Zelenika na obrzeżach miasta